• Wpisów: 187
  • Średnio co: 8 dni
  • Ostatni wpis: 3 lata temu, 14:31
  • Licznik odwiedzin: 16 113 / 1557 dni
 
ode.mnie
 

Siedziałam, jak zwykle, w pierwszej ławce. Wszyscy mieli mnie za zagorzałego kujona, ja jednak wcale taka nie byłam. Mimo, że mnie nie znali łatwo przychodziło im wydawanie opinii na mój temat. Udawałam. Po co? Żeby nie wpieprzali się w mój świat swoich brudnych rąk. Wracałam do domu i co dzień robiłam to samo. Byłam uzależniona… Czasami żałuję, że nie był to alkohol czy fajki. Moim nałogiem były żyletki, noże i wszystkie ostre narzędzia, które znajdowałam pod ręką.  Ludzie dziwili się, dlaczego zawsze noszę długie spodnie, a na rękach mam mnóstwo bransoletek. Ja po prostu nie chciałam, by ktokolwiek zauważył, że coś jest ze mną nie tak. Próbowałam przestać, jednak nic nie dawało rezultatów. Zawsze wracałam do dawnych nawyków. Rodzice nic nie wiedzieli, zawsze wmawiałam  im, że mam dużo nauki, wtedy zamykałam się w pokoju i robiłam co mi się żywnie podobało. Prawdziwych przyjaciół nigdy nie miałam. Ludzie odtrącali mnie, gdy tylko widzieli moje czarne ubrania. Mimo wszystko zawsze dobrze się uczyłam. Wiedziałam, że od tego zależy moja przyszłość. Pewnie zastanawiacie się dlaczego to robiłam… Wszystko zaczęło się, kiedy miałam 8 lat, a mój tata znalazł dla mnie opiekuna, gdyż sami nie mieli czasu, by się mną zająć. Z początku go lubiłam, wydawał się miły, zaufałam mu. Jednak pewnego dnia powiedział, że pobawimy się inaczej. Pan X, bo tak go teraz nazywam zaproponował, abyśmy poszli razem na basen, który mamy w ogrodzie. Bardzo spodobał mi się ten pomysł, kiedy pobiegłam do swojego pokoju, by się przebrać, on bez pukania do niego wszedł. Byłam naga i jak każda mała dziewczynka zaczęłam piszczeć. Próbowałam się czymś zakryć, on jednak mnie uspokoił, podszedł do mnie i przytulił. Myślałam, że tak powinno być i wykonywałam jego polecenia. On poprosił mnie, bym położyła się na łóżku. Pan X zrobił to samo i opuszkami palców dotykał mojej skóry. Dokładnie przypatrywał się każdej części mojego ciała. Powiedział, że zna taką fajną zabawę, ale muszę rozłożyć nóżki. Nie chciałam tego zrobić, dlatego zaczął krzyczeć. Bałam się i wykonywałam wszystkie jego polecenia. Na koniec kazał obiecać mi, że nikomu o tym nie powiem, bo w przeciwnym razie będzie mi robił jeszcze gorsze rzeczy.  Przychodził codziennie. Gwałt stał się jego rytuałem. Robił to przez kolejne 4 lata, dopóki nie się przeprowadziliśmy. Od tamtej pory nie chciałam już żadnej opiekunki czy opiekuna tłumacząc, że jestem wystarczająco duża, bym mogła zostawać sama w domu. Wtedy pierwszy raz sięgnęłam po coś ostrego. Nacięłam pierwszą, dość równą linię na swojej skórze i poczułam ulgę.
   Skończyłam lekcje i chciałam iść do domu, jednak kiedy wychodziłam z klasy ktoś złapał mnie za nadgarstek. Syknęłam z bólu jaki dawał mi ucisk na nowo zrobionych cięciach i momentalnie się zatrzymałam.
- Przepraszam – usłyszałam męski głos.
Podniosłam wzrok do góry i zobaczyłam Harrego Stylesa, szkolną gwiazdę i najbardziej uwielbianego przez dziewczyny faceta w tej szkole.
- Czego chcesz? – zapytałam chcąc jak najszybciej go spławić.
- Wiesz, że jestem przewodniczącym szkoły? – zapytał z dumą.
- Szczerze mówiąc … gówno mnie to obchodzi.
- Zawsze jesteś taka niemiła?
- Tylko dla tych, których nie lubię.
- Nie lubisz mnie, serio? – zapytał z niedowierzaniem.
Najwyraźniej zburzałam jego światopogląd tym, że na niego nie lecę.
- To, że jesteś przystojny nie oznacza, że muszę za tobą biegać jak reszta tych idiotek – skwitowałam.
- Czyli jednak ci się podobam…
- Do rzeczy człowieku. O co chodzi? – mówiłam już lekko zniecierpliwiona.
- Powiem wprost potrzebuję korków z matmy, a ty chyba jesteś najlepsza z klasy.
- Sory, ale ci nie pomogę – powiedziałam i zaczęłam się oddalać.
- Dlaczego?
- Bo cię nie lubię – oznajmiłam z szyderczym uśmieszkiem już trochę głośniej, by mógł mnie usłyszeć.



__________________________
Obiecany imagin z Harrym.

Dziękuję za każdy komentarz i wejście ♥
Mam nadzieję, że się spodoba, jest to krótka część. Chciałam zrobić takie wprowadzenie. Komentujcie! Jeszcze raz dziękuję.

Każdy komentarz to radość i wielka motywacja do dalszego pisania.

Wprowadźmy zasadę: Czytasz=Komentujesz.

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  •  
     
    Czekam na koleiną część nie mogę się już doczekać.Kocham twoje imaginy czytałam je regularnie ale od kilku dni nie było mnie na blogu dla tego nie mogłam komentować :( ale teraz już mogę i będę codziennie :)
     
  •  
     
    Rozpisałam się troszkę ... Ale dodam jeszcze ,że mogłoby z tego powstań naprawdę niezłe opowiadanie ( takie dłuższe trochę ) ,jeśli chciałabyś jakieś pomysły to napisz , postaram się pomóc ;)
    Pozdrawiam ;*
     
  •  
     
    Świetne . Z niecierpliwością czekam na kolejną część ,jeśli oczywiście postanowisz ją napisać .
    Podoba mi się twoja odwaga. Piszesz tutaj o gwałcie i samookaleczaniu się. To nie są zabawne tematy. Dużo osób cierpi z tych powodów. Dziewczyna była gwałcona od najmłodszych lat ,można ją zrozumieć ,bo takie wspomnienia zostają na zawsze w nas i naszej pamięci.
    Cięcie się też nie jest proste. I prawda , ono bardzo wciąga. Po pewnym czasie chcesz nim rozwiązywać każde problemy.. A nie jest wyjście z sytuacji...
    Czytałam imagin i rozumiem bohaterkę .  Sama już od kilu miesięcy staram się 'walczyć' z samookaleczaniem ,ale nigdy to nie wychodzi. Mam nadzieję ,że jej się chociaż uda :)
    Mimo iż nigdy nie miałam żadnych sytuacji z gwałtem ,miałam ogromne problemy z ojcem i nigdy nikomu nie mogłam nic powiedzieć  i przyznam szczerze ,to jest uczucie które dręczy mnie non stop..
    Mam nadzieję ,że Harrry pomoże jej przestać się ciąć i opowiadanie zakończy się w jakiejś części happy enem :)
     
  •  
     
    omg już kocham ten imagin <3 pisz szybko kolejną część :*
     
  •  
     
    Super ten imagin, a ta opowieść o tym opiekunie poprostu zapierająca dech w piersiach.;) Jeśli masz czas to zapraszam do siebie, też pisze. :)